10/05/2011

Tort na wieczór panieński

Mój pierwszy wieczór panieński. Tak się jakoś złożyło, że na dwóch poprzednich wieczorach moich koleżanek nie mogłam się zjawić, tym razem jednak za mąż wyszła jedna z najlepszych przyjaciółek na świecie, w dodatku za równie fajnego przyjaciela. Przygotowania do ich ślubu trwały jakieś pół roku, żartujemy sobie, że przypominały te Williama i Kate - generalnie kompletne szaleństwo. Wieczór panieński również musiał zatem odbyć się "z pompą". 
Dziewczynki z króliczymi uszami w białych limuzynach, przemierzające z piskiem warszawskie ulice budzą w pannie młodej raczej politowanie, dlatego świadkowa postanowiła zorganizować wieczór "kawalerski". Tak, tak, miałyśmy wąsy, piłyśmy wódkę i klęłyśmy siarczyście. Z akcentów typowo babskich była jednak bielizna i tort. Zgłosiłam się na ochotnika do pieczenia i, przyznam szczerze, po paru godzinach w kuchni zastanawiałam się, czy mi kompletnie nie odbiło. Wyszło jednak - zwłaszcza jak na drugie podejście do tortu, pierwszą polewę etc. - całkiem przyzwoicie. Inspiracją był tort szwarcwaldzki, nie trzymałam się jednak żadnego konkretnego przepisu. 

Czekoladowo-wiśniowy tort na wieczór panieński
Przepis internetowo-klasycznie-mój



Pod polewą z gorzkiej czekolady (czekolada rozpuszczona w kąpieli wodnej) ukrywają się dwa rodzaje biszkoptu - waniliowy i kakaowy (według tego przepisu), bita śmietana, domowy dżem wiśniowy, wiśniówka i krem czekoladowy (z mleka, śmietanki, gorzkiej czekolady i cukru). 
Ozdobniki przygotowałam z masy z masła, wody, mąki i cukru pudru - masło podgrzewa się z wodą, dodaje mąkę, chwilę praży, po zdjęciu z ognia miesza z cukrem. Masa daje się lepić jak plastelina, a, ekhem, fiutki, wyglądały całkiem wiarygodnie, prawdopodobnie dzięki dodaniu odrobiny soku z wiśni.

6 komentarzy:

  1. Genialne! Aż szkoda konsumować ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Az zaluje, ze nie bylam nigdy na zadnym wieczorze panienskim (czy kawalerskim:) To dopiero musiala byc zabawa. A tort..ekhem..interesujacy :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. ehh teraz poważnie żałuję że ja nie miałam wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. hi hi, fajny torcik, a dekoracja... bardzo adekwatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ha ha świetny! a największy dla panny młodej :D

    OdpowiedzUsuń